• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    List Prowincjała na uroczystość św. Alfonsa de Liguori

    Drodzy Współbracia!

    Znaleźliśmy się w samym środku okresu wakacyjnego. Dla każdego z Was jest to zasłużony czas wypoczynku, regeneracji sił, odnalezienia nowego zapału do pracy, powtórnego zachwycenia się swoim powołaniem. Okres ten, to jakaś próba odnalezienia własnego wnętrza, tego, co stawia nas u samych źródeł życia. W pięknie krajobrazu, śpiewie ptaków, szumie morza odnajdujemy Tego, który sam jest Stwórcą piękna, który każdemu z nas dał świat, jako środowisko spełnienia.

    W tym właśnie czasie przychodzi nam, jak co roku, wspomnieć z wdzięcznością naszego Założyciela św. Alfonsa. Dzień 1 sierpnia jest dla nas, redemptorystów, dniem szczególnym. Zwracamy nasze serca w kierunku tego, który, na swój sposób, dał każdemu z nas jakąś nową formę bycia, funkcjonowania. Jest on tym, który naznaczył naszą ścieżkę ku Bogu radosną wieścią o tym, iż Bóg ma w Swoim sercu dar Obfitego Odkupienia.

    Cóż powiedzieć o św. Alfonsie? Napisano o nim tak wiele dzieł, wygłoszono tak wiele wzniosłych mów. Jest on codziennym obiektem naszych rozmyślań i westchnień. Co może być szczególnie inspirujące w czasach wszechobecnej apatii, marazmu i zniechęcenia? Jaka myśl może jeszcze poruszyć w świecie opanowanym przez mowę pustą i nieskładną? Co jeszcze może zainspirować nas, redemptorystów, przeżywających rozmaite zawirowania dziejowe, stojących na progu „nowego czasu”? Pośród wielu świętych i mądrych słów Założyciela pojawia się jedno zdumiewające zdanie. Znamy je wszyscy. Mówi św. Alfons, że Bóg jest tym, który „oszalał z miłości do człowieka”. Kto wie, czy nie jest to jedno z najśmielszych zdań, jakie człowiek kiedykolwiek wypowiedział na temat swego Boga. Zestawienie jest szokujące. Bóg to sama świętość, najczystsze dobro, pokój i cisza. Szaleństwo zawsze niepokoi. Jest nieprzewidywalne, wprowadza dysharmonię i niepokój. Jest przecież tak, że w naturalny sposób od szaleństwa się ucieka, rodzi ono zgiełk i naturalny lęk.

    Szaleństwo Boga jest szaleństwem miłości. Nie może być inaczej. Ślad tego szaleństwa odnajdujemy w miłości międzyludzkiej – w oddaniu, które zdaje się wymykać racjonalności, zauroczeniu, dla którego próżno znaleźć słowa, w trwaniu, które jest trwaniem za cenę krwi, a nawet śmierci. Bóg oszalał z miłości, to znaczy, że ukochał miłością, która wymyka się naszym zdolnościom rozumienia. Kocha miłością wierną, ufną i zawsze otwartą. Szalona miłość Boga nie odrzuca i nie potępia. Nigdy nikogo nie dzieli, nie wprowadza podziału i niezgody. Daje każdemu szansę, zawsze i do końca. Szalona miłość Boga jest nawet naiwna, wierzy w możliwość powrotu marnotrawnego syna nawet wtedy, gdy żadne znaki na ziemi i na niebie na ten powrót nie wskazują. Ona nie pamięta złego i wszystko przetrzyma. Szaleństwo Boga w zdumiewający sposób rodzi pokój i przyciąga ku sobie, a nie odpycha.

    Trudno nam zrozumieć ową miłość wówczas, gdy jesteśmy podejrzliwi, zacietrzewieni, podzieleni. Kiedy nie nosimy nawzajem własnych brzemion. Trudno nam tę miłość rozpoznać, kiedy w naszych ustach „Dobra Nowina” staje się nowiną złą, kiedy zaczynamy głosić nie Odkupienia, ale potępienie.

    Drodzy Współbracia. Każdemu z Was, z racji święta św. Alfonsa życzę powtórnego zachwycenia się szaloną miłością Boga. Niech ta miłość przyniesie każdemu pokój pośród wszystkich codziennych trosk i niepokojów, w przeżywanych lękach i zawodach. Niech stanie się źródłem siły i zapału, pobudką do nowej gorliwości.

    Życzę dobrego odpoczynku, a od nowego roku sił i optymizmu. Św. Alfons to mocarz nadziei. Pośród niepewności jutra, tej nadziei od „szalonego z miłości” Boga, z całego serca życzę.

    O. Ryszard Bożek CSsR
    Prowincjał

    Warszawa, 12.07.2010

    Udostępnij