• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Elbląg: kurs Nowe Życie

    W dniach od 2-4 października 2015 r. w Elbągu, w  naszej parafii pod wezwaniem MB. Królowej Polski, odbył się kolejny już kurs Nowe Życie. Jego celem jest inne spojrzenie na swoją własną wiarę i zwrócenie uwagi na pragnienie doświadczenia bezinteresownej miłości Boga w swoim życiu.

    W październikowym kursie wzięło udział 45 uczestników z całego Elbląga, jak również z pobliskich miejscowości . W ekipie prowadzącej kurs znajdowali się przedstawiciele gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji wraz z tymi, którzy wcześniej już ten kurs przeżyli i należą do naszej, prowadzonej przez redemptorystów parafii i  zapragnęli  włączyć się w dzieło ewangelizacji poprzez różne posługi, bądź posiadane talenty. Dla każdego pracy było pod dostatkiem. Poniżej zamieszczamy świadectwa dwóch uczestniczek.

    o. Przemysław Ilski  CSsR, Elbląg

     

    Świadectwo Anny

    Kurs Nowe Życie to wspaniała przygoda, podczas której każdy ma okazję zajrzeć w głąb swojej duszy. Dzięki temu cudownemu przeżyciu, Bóg otworzył moje oczy na wiarę. Jestem i zawsze byłam osobą bardzo wierzącą, lecz dopiero owe rekolekcje pozwoliły mi w pełni zrozumieć, jak wspaniałą łaską jest wiara. Podczas kursu Nowe Życie dostałam niepowtarzalną okazję, aby otworzyć swoje serce na działanie Pana Boga oraz, aby zaprosić Go ponownie do mojego życia.  Niezwykle pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie zawarcie nowych znajomości, które, mam nadzieję, zaowocują w przyszłości. Otwartość, z jaką się spotkałam sprawiła, że uświadomiłam sobie jak ważną rolę w życiu każdego chrześcijanina pełni wspólnota. Jest ona niezbędna do prawidłowego przeżywania wiary, dlatego też sądzę, że każdy powinien dać sobie szanse na nowe życie – dać Panu Bogu szansę na wprowadzenie zmian. Zamiast nieustannie czekać, należy działać.

    Ania

     

    Świadectwo Wiolety

    Jezus jest Panem…, Bóg nie umarł…, wzniesione ręce, uśmiechnięte buzie, radosne pieśni, tańce i oklaski… To jest wszystko to, co od dawna strasznie mnie w kościelnych wspólnotach denerwowało…

    Odkąd pamiętam starałam się żyć uczciwie i Bóg był zawsze w moim życiu, niestety ja kojarzę Go z kimś, kto jest „specyficznie sprawiedliwy”. W praktyce oznaczało to tyle, że ja jestem dobra a On mi ciągle pod górkę. Kiedy życie stało się naprawdę nieznośne, spotkałam chrześcijan, od których usłyszałam: „Jeśli się nie nawrócisz, to będzie jeszcze gorzej”… Dziwna jest ta Boża logika – mało daje a jeszcze wymaga. Tak czy inaczej na wszelki wypadek należało się nawrócić, tylko jak? Tym tropem trafiłam na kurs Nowe Życie.

    Ludzie, których zobaczyłam na pierwszym spotkaniu, śpiewali znane mi już pieśni: „Jezus jest Panem”, „Bóg nie umarł”, klaskali, uśmiechali się i tańczyli, czyli robili wszystko to o czym akurat najmniej marzyłam. Na domiar złego jeden bardzo młody człowiek wygłaszał konferencję o wierze. Z taką żarliwością mówił o Bogu, że aż mnie to rozśmieszyło. Czego mogłabym nauczyć się od człowieka, który nie ma kredytu hipotecznego, nie jest w związku małżeńskim, nie ma rachunków i nie musi kupić opału na zimę…? Człowiek, który tak jak inni śpiewa, klaszcze, śmieje się, bo co ma innego młodość do zrobienia?

    Bóg widzi to wszystko jednak trochę inaczej. W pewnym momencie przypomniałam sobie słowa Jezusa: „Jeśli nie staniecie się jak dzieci to nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. W jednym momencie wszystko stało się jasne. Zrozumiałam słowa, które kiedyś dla mnie były sloganami: Bóg cię kocha, jesteś dzieckiem Bożym, wiara góry przenosi, Jezus uzdrawia…

    Dziś po kursie jestem zadziwiona tą całą Bożą Logiką. Kiedy potrzebowałam pocieszenia musiałam się nawracać, kiedy chciałam się czegoś nauczyć od bardziej doświadczonych Bóg pokazał niedoświadczonego młodzieńca, zamiast zatykania uszu na kościelne pieśni sama zaczęłam je śpiewać…

     Wioleta

    Udostępnij